co masz?,,, 2008-01-16 21:46:10

masz lat prawie 20, masz prawo do miłości, szczęścia, wolności słowa, wolności zachowania, religi. Mimo że masz prawo do miłości to nie każda miłość może być przez Ciebie w pełni okazana, nie możesz wprost powiedzieć co czujesz. Żyjesz w społeczeństwie, które nie potrafi się komunikować znasz wielu ludzi, z którymi tak naprawde nie łączy Cię już nic. Są ludzie, osoby na których Ci zależy ale nie masz odwagi by to ujawnic w formie bezpośredniej. Chcesz iść do przodu i nie oglądać się za siebie a mimo wszystko dalej tkwisz w przeszłości, w pamięci o szansach na coś co nigdy szans nie miało. Chwile euforycznej radości, uśmiechu od ucha do ucha skrywają prawde o twej samotności, którą starasz się przyćmić przez działalność społeczną i kontakt z ludźmi. Mijasz tłumy naulicach, masz łzy w oczach lecz nikt tego nie widzi, gdyż tłum żyje własnym życiem i nie zwraca uwagi na pojedynczą jednostkę poszukującej celu, poszukującej chwili zapomnienia w ramionach kogoś kto wart będzie zaufania.

skomentuj (0)

niby nic 2007-11-18 21:27:25

niby to nic takiego a jednak od jakiegoś czasu spędza sen z oczu
niby to nic takiego a nie moge się od tego uwolnić
niby to nic takiego a serdecznie mam już tego dość
niby to nic takiego a pogodzić się z rzeczywistością ciężko
niby to nic takiego a stwarza wciąż pewne problemy
niby powinnam dać już sobie spokój... naprawde się staram
...niby na niby...

skomentuj (0)

... 2006-01-08 19:48:27

nie pisze...
nie mam sily...
brak mi słów...
brak mi...

skomentuj (2)

.... 2005-12-10 20:17:17

weszłam tu zeby cos napisac...
boje sie kazdego nowego dnia, tego co przyniesie. Wydaje mi sie momentami ze nie powinnam sie przejmowac w koncu jest dobrze, ale moze decyzje które podejmuje nie sa jednak dobre i bez wzgledu na to co czuje powinnam robic to co podpowiada mi rozum... modle sie i prosze o pomoc ale nadal nie wiem czy to co robie powinno tak wygladac...
czasem dostajemy od losu kopa w tyłek... ja boje sie go zadac... własciwie to nie chce tego uczynic i moze to jest moj problem?? a moze poprostu nadinterpretuje to co sie wokół mnie dzieje i to sprawia ze albo jest super albo beznadziejnie... czemu nie moze byc poprostu dobrze??

skomentuj (2)

.... 2005-12-10 19:01:40

weszłam tu zeby cos napisac...
boje sie kazdego nowego dnia, tego co przyniesie. Wydaje mi sie momentami ze nie powinnam sie przejmowac w koncu jest dobrze, ale moze decyzje które podejmuje nie sa jednak dobre i bez wzgledu na to co czuje powinnam robic to co podpowiada mi rozum... modle sie i prosze o pomoc ale nadal nie wiem czy to co robie powinno tak wygladac...
czasem dostajemy od losu kopa w tyłek... ja boje sie go zadac... własciwie to nie chce tego uczynic i moze to jest moj problem?? a moze poprostu nadinterpretuje to co sie wokół mnie dzieje i to sprawia ze albo jest super albo beznadziejnie... czemu nie moze byc poprostu dobrze??

skomentuj (1)

złośc codzinnych dni.... 2005-10-18 18:42:29

O kurde... weszłam przed chwila do mojej ksiegi gosci a tam jakies dziesiec wpisów od ludzi o których nie mam zielonego pojecia... pisza ze mam fajnego bloga i takie tam... Tylko zastanawia mnie to czy wpisuja cos takiego kazdemu... Troche beznadziejna sprawa jest jak łazisz po blogach i wpisujesz sie ludziom o których nie masz zielonego pojecia...
Moje życie płynie... Ale raczej nie powoli.. Kurcze juz jest polowa pazdziernika!! Zrobiło sie zimno i szaro. A jeszcze niedawno było tak cieplutko i były wakacje. NIe pisze tego zeby jeczec ze juz ich nie ma ale ten czas tak strasznie szybko mija... Nie zdazysz sie zorientowac a tu juz kolejny tydzien... Cigle te same problemy, te same pytania na które wciaz nie znamy odpowiedzi, te same twarze na które patrysz codziennie. Szukasz wśród nich kogoś kto chociaż przez chwile zwróci na Ciebie uwage i poświęci ja tylko Tobie, bez pytania co u innych, bez zastanawiania sie nad tym czy nauczyiel spyta na lekcji czy nie. Poprostu zwrócił uwage na Ciebie... Bo może zmieniłaś fryzure, ubrałaś sie ładnie albo poprostu czujesz sie szczesliwa jak juz sawno nie byłaś... A tu znowu ktoś chce od Ciebie notatki... chce żebyś po raz kolejny wytłumaczyła matematyke czy fizyke... opowie Ci o swoich problemach z chłopakiem, może zainteresuje sie Twoim problemem ale juz nastepnego dnia zajmie sie soba... Potem pyta czemu sie denerwujesz jak kolejny raz na tej samej lekcji cos chce, jak pozycza po raz kolejny Twojego markera zeby nim mazac po zeszycie... A Ty chciałabys troche uwagi... spytania co u Ciebie?? jak Ci sie uklada?? ale nie...

troche napisałam dziwna notke... Troche tak sie czuje... wszyscy cos chca ale nikt nie zwraca w tej cholernej szkole uwagi na to, ze moze ja tez czegos potrzebuje...co z tego ze robie swietne notatki, ze sie dobrze ucze ale to nie jedyne moje zalety. po co sie produkowałam i tlumaczyłam Gośce o tym co powinna zrobic w swoim zwiazku zeby im sie ukladało dobrze. przez dwa dni moze sie zainteresowała co u mnie ale teraz po co...
jak to przeczytacie to pewnie odczujecie to troche bardziej wyolbrzymione niz w rzeczywistosci jest... ja ostatnio wychodze ze szkly zla bo ciagle ktos cos odemnie chce...

skomentuj (3)

... 2005-08-29 19:42:58

hmmm... o czym ma byc notka... wrazen z obozu nie chce mi sie opisywac.
odkryłam jakis czas temu swoje drugie ja, cos co siedzi w srodku głeboko... Obudzilo sie w pewnym momencie i ma zachcianki, na które kiedys bym nie wpadła... czasami poprostu przez głowe przechodza różne myśli, których nie jestem w stanie opanować. Potem sama sie zastanawiam czy powinnam tak myslec, czy naprawde chce tego czego pomyslalam. Najgorsze jest to, ze nie potrafie potem o tym mówić bo potworek chowa sie i juz nie jest taki odwazny jak byl gdy siedzial tylko w mojej głowie. A moze nie potrafi mowic...
Mam nadzieje, ze czesc z was nie rozumie o co chodzi... a jesli rozumiecie to nie piszcie o tym bardzo otwarcie. Moze ja poprostu boje sie sama siebie i tego co mysle...

skomentuj (3)
Księga Gości